Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
 

www.siennicki.pl

kocha Władzę ;)))
Łyk historii... parę lat minęło od napisania tego tekstu. Ale ten czas leci... A oni ciągle na wolności ;).
Strona główna
 
 
 
 

Jeżeli na tej stronie widzisz błąd - napisz do mnie!

Oczywiście możesz napisać także, jeżeli nie widzisz błędów ;).

Dwa słowa o Władzy: Kocham Władzę! ;)))
Drogi Obywatelu!

Mamy taką Władzę, na jaką zasługujemy. To my, sami (per saldo, bo nie ja osobiście; być może akurat Ty też nie), własnymi leniwymi rękami i mózgami powodujemy, że Władza jest taka, jak widać. Arogancka, nieuczciwa, rekrutująca się spośród prymitywu, i w prymitywie szukająca oparcia, ad circulum infinitum in secula seculorum, niestetum ;). Populizm, komunizm, lewactwo i bigoteria w jednym, gnijącym kokonie. Nieustanne afery, nagonka, wieczne spory i hołubienie własnego "ego". Budowa mauzoleów, świątyń, czy nawet tylko peronów - za publiczne pieniądze, przy ogólnym stosunku głosów sprzeciwu jak 97:3. Przepychanki, molestowanie, płatna protekcja, płatna korupcja. Grupy trzymające tu i ówdzie władzę, "sami swoi" oraz ci, co "przeciwko nam". Równi i równiejsi, oraz najrówniejsi. Bezczelni, niekompetentni i szkodliwi urzędnicy, pozostawieni samopas, byle odprowadzili "dolę" do Centrali. Bezhołowie, granda, hucpa. Komornicy żyjący własnym życiem, naczelnicy skarbowi czychający na państwowe nagrody w zamian za pożeranie ciężko pracujących Klusek*. Filozofia bolszewików i moralność Kalego. Całkowity upadek autorytetu, degrengolada wartości i postaw, zupełny brak odpowiedzialności. Aby nagarnąć pod siebie, zapewnić sobie, zorganizować, skombinować, a nie podpaść i nie dać sie przymknąć. A w tym wszyskim kilka naprawdę porządnych, ale zagubionych osób... Czyj to opis? Kto tak postępuje, któż tak czyni? Kto obiecuje, że będzie lepiej, gada, że podatki trzeba zmniejszyć, truje, że oszczędności zacznie od siebie?.. ...a potem okazuje się, że to wszystko gówno prawda i o kant dupy potłuc?

Władza zawsze działa w ten sam, charakterystyczny sposób: stara się maksymalnie wydoić i ostrzyc obywateli, a robi to, dopóki ludzie na to pozwalają. Inaczej mówiąc (pisząc) - Władza bada, na co i na ile ludzie pozwalają, jak głęboko można im sięgać do portfeli i innych osobistych sytuacji, a następnie skrzętnie i chętnie korzysta z tej możliwości. Władza zawsze stara się zaspokoić najpierw swoje potrzeby (jak prawdziwy, dobry komornik ;), a jeżeli coś zostaje - dzieli to dopiero między prawowitych właścicieli tych środków, czyli ludzi. Przeważnie czyni to zresztą na tyle nieudolnie, że jeszcze sporo tych pozostałości traci. Władza nie pamięta (a być może nie wie), że jej podstawowa funkcja określa się w prostej formule: "Służyć ludziom tak, żeby im się żyło jak najlepiej, jak najprościej i jak najtaniej. Amen". Władza nie zachowuje się tak, jak byśmy tego oczekiwali. Do każdej kolejnej ekipy są właściwie jakieś poważne pretensje. Ja mam tego dosyć od dawna. Kiedy pytam ludzi, oni też mówią, że mają dosyć. Każdy zapytany mówi, że... (przepraszam, ale większość tych określeń nie nadaje się do publikacji ;))). Skoro każdy chce zmian, dlaczego się to nie zmienia? Dlaczego ciągle pozwalamy wchodzić sobie na głowę o wiele bardziej, niż inne narody? Dlaczego pozwalamy Władzy, by kompromitowała siebie (a więc i nas) właściwie permanentnie w oczach Świata? Czy mamy to w genach, czy to raczej kwestia wychowania przez naszą ponurą historię? Według mnie jest to kwestia, o której nie zawsze się pamięta: umiejętność zjednoczenia. Każdy prywatnie chciałby coś poprawić i zmienić, ale razem?.. Najwyraźniej nie jesteśmy jeszcze gotowi, by zrobić coś razem. Niekoniecznie spotkać się w umówionym miejscu, o umówionej godzinie i pokrzyczeć. Raczej myślę o utrwalaniu pewnego schematu życiowego: żeby nie tylko wymagać od Władzy szacunku, ale również dawać jej to na każdym kroku do zrozumienia. Jednak nie wolno zapominać o dwóch podstawowych rzeczach. Po pierwsze, żeby wymagać od innych szacunku dla siebie, pierwej samemu trzeba się szanować. A po drugie - nie wypada wymagać od innych więcej, niż wymaga się od siebie. Tylko tyle i - aż tyle ;). Porozmawiajmy o tym, choć to temat stary, jak... władza ;). Nie proponuję, żeby chwytać za broń, nie chcę krwawej rewolucji, ani nawet "tylko" rozruchów i zamieszek. Chodzi mi o świadomość. Pracując także nad sobą, łagodnie, ale stanowczo, a zarazem konsekwentnie wywierać presję na Władzę, żeby się wzięła do uczciwej roboty i zaczęła o nas dbać. My na to z pewnością zasługujemy, bo za to płacimy. Zapraszam do dyskusji.

P.S.

wrzesień 2006

 

*) Pozdrawiam Pana Romana, życzę dużo zdrowia, spokoju i pogody ducha. Życzę Panu Romanowi i sobie, oraz wszystkim ludziom dobrej woli i uczciwej roboty**, żeby sprawiedliwości stało się zadość i jak najszybciej zdechli w męczarniach ci, co w skrajnie bezczelny i bezprawny sposób, wykorzystując nikczemnie swoją siłową przewagę i "potrzeby wojskowe", zdemontowali mu firmę i życie osobiste. Zachęcam do przeszukania Sieci i zapoznania się bliżej z tą sprawą, bo jest o czym poczytać. Polecam wywiad z Romanem KLUSKĄ, jednym z największych i najważniejszych polskich przesiębiorców lat 90.

Polecam też wywiad z dr. Krzysztofem PAWŁOWSKIM, rektorem Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu - National Louis University. Wielce pouczający, nie tylko w sprawie R. Kluski.

Pozdrawiam urzędników skarbowych z Nowego Sącza, a zwłaszcza Panią Naczelnik, która z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością jest rzetelnym i kryształowo uczciwym urzędnikiem, a ze zniszczeniem życia Pana Kluski, jego przedsiębiorstwa i kilkuset miejsc pracy (oraz bezprawnym aresztowaniem i zagrabieniem przez Państwo ponad półtora miliona złotych z tytułu niewypłaconych odsetek od wymuszonej bezprawnie kaucji w rekordowej w skali Wszechświata wysokości ośmiu milionów PLN) ma tylko tyle wspólnego, że "chciała dobrze".

5 000 PLN - cena siedmioletniego Poloneza Trucka z LPG ;) - na tyle nasze Państwo wyceniło swoje zobowiązania tytułem "zadośćuczynienia" (nie podaruję sobie cudzysłowu) za bezprawne zatrzymanie, aresztowanie i przetrzymywanie Romana Kluski rękami swoich urzędników, oraz "bezprocentowy kredyt" w wysokości ponad półtora miliona PLN na jego koszt. Fakt, że przestępstwa dokonała inna ekipa. Ale Władza jest władza, Państwo zachowuje ciągłość... Kto się garnie do rządzenia, musi brać na siebie również odpowiedzialność za pomoc ofiarom poprzednich rządów. O ile chce się od nich odróżniać. A nie tylko rozdawać z publicznych pieniędzy po milionie ofiarom katastrof targowych, czy kopalnianych...

Bezczelne gnoje***.

 

**) Tow. Gierka nie pozdrawiam. Generalnie komunistów nienawidzę skurwysynów.

***) to tak bez związku z tematem ;).

copyright by Buspilot 1998 - 2007

 
Niektóre prawa zastrzeżone. Możesz kopiować pod dwoma nieprzekraczalnymi warunkami: nieingerowania w treść i umieszczenia linku do tej strony. Dzięki za zrozumienie ;). P.S.