Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
 
www.siennicki.pl
 
 
Odezwa Wyborcza
 

strona główna >>>

aktualności >>>

kim jestem? >>>

 

co ja na to wszystko:

słowniczek trudnych pojęć >>>

o polityce >>>

o demokracji >>>

o władzy >>>

o pieniądzach >>>

o edukacji >>>

o religii >>>

co dalej robić >>>

 

kupa
 

muzyka >>>

galeria >>>

terminarz >>>

kontakt >>>

Wlepiam z niewielkimi uaktualnieniami tekst sprzed półtora roku...nie stracił na aktualności ani na jotę ;)

Obywatele! I Rodacy!

Po raz kolejny Naród nasz staje w obliczu klęski.
Po raz kolejny mamy wybrać - "lepsze jutro", świetlaną przyszłość", "sukces wszystkich Polaków", "by żyło się naszym lepiej"... Jak zwykle mamy szeroki wybór - spośród dostępnego materiału wyborczego krajowej produkcji. I jak zwykle część (niestety znaczna) gorzej uświadomionego elektoratu pominie TRZECIE WYJŚCIE. Obywatele! Ludzie! Nie musicie wybierać syfu spośród syfu!

Co byście zrobili, gdyby ktoś na przyjęciu nachalnie częstował Was czymś zgoła paskudnym, śmierdzącym z daleka najokropniejszymi skojarzeniami i o wyglądzie rodzącym skojarzenia analogiczne? Czy spośród kilku kawałków tego czegoś, różniących się kolorem i konsystencją rozpaćkania na tacy - uznali byście za konieczne wybrać dla siebie najmniejszą choćby objętość i obcować z nią, włożywszy do ust?!? "Hm, gospodarz tak groźnie patrzy, jest sporo większy i nerwowo chrumka; lepiej niestety wezmę kawałeczek, potem pięć kolejek czystej, a potem postaram się nic nie pamiętać...". Czy raczej uprzejmie, ale stanowczo udacie się do najbliższego drożnego wyjścia i opuścicie owe smrodliwe okoliczności?
Jak mają wyglądać Wasze wybory? Smakuje Wam brązowa "kiełbasa wyborcza", którą Wam dostarczająpolitycy? Swoją ścieżką - ciekawe, kto jeszcze pamięta genezę tego polonizmu?

Bądźcie zgodni z własnym sumieniem! Zagłosujcie na kandydata, który chce tego, czego i Wy chcecie, czyli likwidacji najwiekszych złodziejstw, przy pomocy których władza pasożytuje na społeczeństwie:

-> dość samowoli urzędniczej, pełna odpowiedzialność materialna hołoty decydenckiej, decyzja = odpowiedzialność
-> ZUS kaputt (i inne KRUSy), odpowiedzialni za ten narodowy krach politycy więziennymi autobusami, po kolei, długim ciurkiem dowożeni do sądów i po krótkiej rozprawie do miejsc, gdzie będą mogli zadość uczynić wyrządzone społeczeństwu krzywdy
-> likwidacja akcyzy na nośniki energii do ogrzewania, jedzenie, picie i inne niezbędne do życia produkty: PRZYSŁUGUJĄ ONE KAŻDEMU z powodu bycia żywą istotą
-> likwidacja akcyzy na paliwa - w dobrze pojętym interesie całego społeczeństwa, co podniesie wzrost gospodarczy o 20%; w USA jakoś się obchodzą bez akcyzy na benzynę, to i my możemy, bo na to zasługujemy - słyszycie, polityczni menele, bełkoczący o "odwadze w obniżaniu akcyzy", chociaż sami wcześniej mogliście to zrobić, ale woleliście rozdawać spasłym i pazernym kościołowym hierarchom?!?
-> zaprzestanie toczenia wojen i okupacji suwerennych państw przez nasz aparat przemocy wojskowej oraz wykonanie kary śmierci na politykach i urzędnikach, którzy do tego haniebnego ludożerstwa doprowadzili - poprzez związanie ich postronkiem jak wieprze i odesłanie bez uzbrojenia w ręce ludności okupowanych i zwalczanych krajów; zobaczymy, może ich tam ułaskawią ;)

-> zerwanie stosunków dyplomatycznych z państwami-okupantami i gangsterami, jak Rosja (za ludobójstwa na Kaukazie i w Europie), USA (za ludobójstwa na Bliskim Wschodzie i grandę z przygotowaniem tzw. "Zamachów 11 Września", Chiny (za całokształt i Tybet), Watykanem (za pedofilskość, pogardę dla ludzkości i całokształt) etc.

-> doszczętny demontaż układów politycznych z cwanymi darmozjadami, jak okupanci watykańscy, czy międzynarodowa plutokracja, żydowska "opieka" nad naszym rządem za pośrednictwem MFW, BŚ, rozliczone zostają konszachty różnych PiSuarowych Marcinkiewiczów z kryminalistami z Goldman Sachs, który manipuluje naszą walutą na - zgadnijcie czyją? - szkodę... >>>
-> koniec finansowania partii politycznych z publicznych pieniędzy, kto kogo popiera, temu płaci, kto popierał ten zbrodniczy system - przez 50 000 lat ma zakaz sprawowania funkcji publicznych z posadą ciecia włącznie; na początek widzę co najmniej 560 kandydatów
-> koniec z finansowaniem instytucji religijnych i różnych przedziwnych organizacji - każdy obywatel PRYWATNIE może komukolwiek oddać cokolwiek swojego i w dowolnej ilości, pasożytom zakaz zbliżania się do wspólnego kotła
-> demontaż układów politycznych z innymi darmozjadami, jak okupanci watykańscy, MFW, BŚ, czy inne nowotwory światowej plutokracji
-> koniec racji bytu "polityków zawodowych", buractwa, wieśniactwa i kryminalistów w szeregach władzy, rekrutacja kadry menedżerskiej kraju spośród specjalistów, wybitnych i światłych ludzi o wielkiej kulturze i wysokim wykształceniu, patrz także punkt pierwszy
-> 94% urzędów państwowych ulega ostatecznej likwidacji, pozostałe wydłużają godziny pracy; pracują dwadzieścia godzin na dobę, 6 dni w tygodniu, 12 miesięcy w roku. W każdym oddziale, referacie i każdym okienku pracuje w systemie zmianowym po jednej kompetentnej osobie, bo sprawy załatwia się od ręki: obywatej INFORMUJE władzę, co zamierza zrobić (zgodnie z Prawem o niewyrządzaniu krzywdy innym), a ta POMAGA mu w tym ochoczo poprzez NIEPRZESZKADZANIE; w sumie kadra urzędnicza kraju zatrudnia kilka tysięcy osób, zamiast kilkuset tysięcy. Pół miliona chętnych do pracy nowych rąk powoduje oszałamiający wzrost gospodarczy ;). A w ogóle 99,999999999999999999999999999% spraw, począwszy od wyborów, załatwia się znienawidzonym przez niektórych głupków Internetem, bo każdy ma przyznany cyfrowy podpis elektroniczny. Ale można i osobiście, bo kolejek nie ma ;)
-> koniec z bolszewizmem obowiązkowych ubezpieczeń (ubezpieczenia dobrowolne są wysoko rekomendowane) i inną hołotniczą, lobbystyczną, kryminalną działalnością na rzecz okradania społeczeństwa
-> zniesienie podatków osobistych i złodziejskich wynalazków w rodzaju VAT-u, pozostaje tylko niewielki podatek pogłówny (od głowy - kto ma, ten płaci), rzędu 1000PLN rocznie, na utrzymanie minimalnej kadry Zarządu Kraju oraz Służby Ochronnej, której zróżnicowane i podzielone kompetencjami oddziały zajmują się, jak sama nazwa wskazuje, ochroną społeczeństwa: przez żywiołem, wypadkami i ich skutkami, przed pozostałymi jeszcze ze starych czasów złodziejami i zbójami oraz przed złodziejami z zewnątrz. Prócz tego wszyscy obywatele chętnie szkolą się w zakresie niesienia pomocy i przeciwdziałania zagrożeniom, co - przy doskonałej i świadomej profilaktyce - pozwala w nielicznych, losowych sytuacjach kryzysowych własnymi siłami i niewielkim kosztem pracy oddalić kłopoty, bez potrzeby stałego zatrudniania dużych ilości najemników "na wszelki wypadek"
-> podatki od zysku firm zostają znacznie, ale to znacznie ograniczone, w zamian za inwestycje lokalne; firmy nie utrzymują już największej, darmojedzącej armii świata, tylko inwestują otoczenie, infrastrukturę i ludzi
-> koniec rozdawnictwa przywilejów i prezentów kosztem ekspansji biedy w społeczeństwie, koniec "prawnie należnej" ziemi Kościołom, ulg dla tych, co się potem podzielą zyskiem z przyznającymi, zniesienie wszelkich ceł i barier dla importu, zwłaszcza prywatnego
-> powrót CZŁOWIEKA na pierwsze miejsce zainteresowania społecznego i wszystkich działań państwa, urzędnicy i politycy SĄ ZATRUDNIENI przez społeczeństwo, więc NA RZECZ SPOŁECZEŃSTWA MAJĄ SIĘ TRUDZIĆ, a nie nagarniać pod siebie, taki ich psi obowiązek!!!
-> związana z wszystkim, co powyżej stała i wyraźna poprawa warunków życia, pracy, nauki i wypoczynku wszystkich ludzi

[w tym miejscu, na skutek wyraźnych działań interwencyjnych drogich mi znajomych Pań, czuję się w obowiązku dopisać jeszcze to i owo w kwestii życia w uczciwym państwie, chociaż w zasadzie (i w kwasie) już to wynika samo w sobie z poprzednich akapitu-pitów:]

-> ZUS zostaje rozpędzony kijami na cztery wiatry, odpowiedzialni za organizację i podtrzymywanie tego największego złodziejstwa w dziejach państwowości kończą tak, jak wszyscy inni odpowiedzialni za podobne afery - w Zakładach Naprawy Osobowości dla byłych polityków i nigdy nikomu niepotrzebnych setek tysięcy urzędników. Służba Zdrowia przestaje być demolowana przez państwo, każdy się leczy tam, gdzie chce, bo składki są niskie (armia byłych urzędników pracuje łopatami przy budowie dróg, zamiast pożerać pieniądze chorych ludzi). Organizacja jest sprawna i tania, działa na zasadzie "dobrzy ludzie - potrzebującemu człowiekowi", leki generyczne dostępne są po kosztach w aptece na końcu wsi (nie mylić z ćwokami ze WSI, możecie mi skoczyć, frajerzy, obiema nogami na warsztat Tureckiemu!). Lekarze w gabinetach wieszają portret Dr. Judyma, a szpital MSWiA dla polityków jest wybierany co miesiąc - LOSOWO - spośród dwudziestu najgorzej zarządzanych placówek medycznych MZiOS. Zalecanie kuracji homeopatycznych jest karane powszechnym ostracyzmem i ogólnopolskimi komunikatami w Dzienniku TV (jeśli to jeszcze ktoś ogląda???), oraz wysoką grzywną, jak każde oszustwo. Firmy farmaceutyczne, które z procederu homeopatycznego utworzyły sobie stałe źródło dochodu - zmieniają się w społeczne przytułki i inne organizacje pożytku publicznego. Nikt nie ryzykuje wprowadzania pacjenta w błąd, ani błędów lekarskich - odszkodowania w sprawnych i błyskawicznych procesach nie pozwalają uniknąć honorowego samobójstwa dyrektorom szpitali, środowisko się oczyszcza. Ponieważ państwo nie kradnie obywatelom pieniędzy na utrzymanie Zakładu Utylizacji Szmalu (ZUSu), więc ludzie mają sporo pieniędzy na to, żeby się ubezpieczać w solidnych i rzetelnych firmach prywatnych, które - z miłości do ludzi i ze strachu przed Prawem - robią to dobrze i tanio; leczenie systematycznie się poprawia i tanieje, ujadanie przerażonych perspektywą oderwania od koryta polityków i urzędasów stopniowo milknie. Kto jest niemądry, albo wyjeżdża, albo ma to w nosie - nie ubezpiecza się i w razie potrzeby jest leczony w społecznych, niezbyt komfortowych, ale skutecznych placówkach. Placówki te zasilane są środkami ze zwróconego wraz z odsetkami, bezprawnie i skandalicznie zagrabionego mienia społecznego przez Kościelną Komisję Majątkową, której byli organizatorzy i uczestnicy odbywają wieloletnie wyroki w Zakładach Naprawy Osobowości dla... itd.

-> podręczniki dla dzieci i młodzieży opracowują konsylia zaangażowanych pedagogów, samoczynnie wykluczający spośród swego grona agentów wydawniczych; koszt zestawu podręczników o łącznej objętości 2000 stron A5, drukowany masowo na papierze offsetowym ca. 100g/m2 i bez intoligatorskich okładek nie przekracza 40 PLN. Jednocześnie dostępne są lepiej wyedytowane wersje tych pozycji, kto ma ochotę, wydaje 20 000 PLN na zestaw książek dla pierwszoklasisty oprawny w tłoczoną złotem ludzką skórę... ale raczej sztuczną ;). Minister Oświaty i Wychowania - resortu budującego młode zaplecze społeczeństwa - publicznie, wraz z głównymi współpracownikami, poddają się corocznie egzaminowi dojrzałości urzędniczej, według programu nauczania klasy V Szkoły Podstawowej. Pozostali urzędnicy państwowi również poddają się tej próbie, tyle, że co dwa lata. Dodatkowo każdy urzędnik rokrocznie składa specjalistyczne egzaminy w zakresie swoich kompetencji przed mieszaną komisją egzaminująco-wypieprzającą-gamoni-na-zbity-pysk. Pierwszy etap egzaminu obejmuje sprawdzian z pisania i czytania własnego pisma.
Ludzie są dobrze i serdecznie przygotowani do życia, przez doskonałych pedagogów i nauczycieli z powołania, w nowoczesnych szkołach życia, w rodzinnej i troskliwej atmosferze. Uczeni są przede wszystkim mądrości i niezależności myślenia, zamiast bełkotu o partiotyczno-bogoojczyźnianych powinnościach, sami wiedzą, jak postępować, żeby nie wyrządzić nikomu nic złego. Nie znają w trzecim roku nauki precyzyjnej budowy jednokomórkowca, ale wiedzą, jak poruszać się po drodze i udzielić pierwszej pomocy, umieją utrzymać się na wodzie, sformułować prosty i zrozumiały komunikat, wezwać pomoc i zaplanować własne życie. Poznają dobrze ważne lekcje historii, dzieki czemu unikną w przyszłości (oni sami i ich dzieci) wciągnięcia przez bredzących przywódców w polityczne ludobójstwa, zapakowane w patriotyczny bełkot. Są odpowiedzialni za siebie i innych, nie rozmawiają z niewidzialnym przyjacielem (który dał dyla i od dwóch tysięcy lat już nikomu nie pomaga), tylko mają prawdziwych, żywych i pomocnych przyjaciół, bo szanują innych, a od siebie wymagają najwięcej. Nie biorą udziału w politycznych masówkach i religijnych spędach trzody, tylko jadą do lasu i go sprzątają z pozostałości po epoce, kiedy jeszcze "Bóg, Honor i Ojczyzna" były wpajane od małego w zakładach wychowawczych, przygotowujących Szare Bezmyślne Masy celem uszczęśliwiania ich następnie przez władzę. Programy nauczania zostają oczyszczone z religijnych głupot (aczkolwiek pozostają elementy historii religii, wojen religijnych, ewangelizacji ogniem i mieczem i religioznawstwa, ku wiecznej przestrodze!).
Ludzie dobrzy i mądrzy, nie gonią za zyskiem, pieniądze stanowią drugorzędną konieczność, dopóki Swiat nie zostanie ostatecznie wyzwolony z rządów banksterów - finansowo-politycznej mafii, która obecnie nim rządzi. Ludzie sobie pomagają i się szanują. Zanim ludzie dobrzy i myślący oddadzą religijnym korporacjom finansowym chociaż dwa grosze, najpierw zadbają, żeby wszystkie dzieci na świecie były wyleczone, nakarmione, ubrane, chodziły do szkoły i mogły się bawić bezpiecznie. Może się tak zdarzyć, że ten cel nie da się chwilowo całkowicie osiągnąć - przeto instytucje religijne spokojnie zdążą zdechnąć z głodu, o ile ich funkcjonariusze nie wezmą się do uczciwej, społecznie użytecznej pracy na rzecz chorych i głodnych dzieci. Zamiast gromadzić niezmierzone bogactwa w przepastnych skarbcach największego pałacu we Wszechświecie, w którym odgradzają się od plebsu, pogardliwie przeklinając: "Odi profanum vulgus et arceo!"

... dodam jeszcze coś od siebie po namyśle:

-> obywatele naszego państwa są jego zarządcami i właścicielami. Zatem każdy - o ile jej nie posiada - otrzymuje niezbędną mu do życia przestrzeń życiową w postaci mieszkania komunalnego, albo niewielkiej budowlanej działki o zryczałtowanej wartości (oczywiście z wyjątkiem obszarów chronionych przyrodniczo, jak parki krajobrazowe, rezerwaty oraz obszarów już zasiedlonych). Kto chce - może działkę odstąpić, kto chce, może sobie zbudować dom. Zakup materiałów do budowy własnego siedliska jest zwolniony z jakichkolwiek podatków, dzięki temu ludzie nie spieprzają za granicę całymi miastami. Kto chce - zbija dom z nieheblowanych dech i na podłodze ma klepisko, kto chce - zatrudnia architektów i konstruktorów, płacąc im trzy miliony - wolny wybór, bo każdy wie, że jeżeli zrobi coś źle i stanie się jakaś krzywda - rychło trafi tam, gdzie będzie mógł tę krzywdę odpracować co do kopiejki. Tysiące inspektorów budowlanych i kolejnych urzędników traci państwowe posady, budżet oddycha z ulgą, budowa dróg kwitnie.

-> biurokraci (skazani przez Naród w wolnych wyborach Najgłupszych Biurokratów, klasyfikacji podlega 20 000 000 pierwszych pozycji) odbywają zasądzoną demokratycznie karę w warunkach umożliwiających im pełną resocjalizację, a przede wszystkim pełne odszkodowanie społeczeństwu wyrządzonych krzywd; ogłosi to minister właściwy do spraw kamieniołomów i pierdla dla skazanych złoczyńców politycznych - we właściwym rozporządzeniu.

-> wszyscy wysocy działacze i przewodniczący związków zawodowych, konając z głodu, oddawszy zagrabione społeczeństwu mienie (kilkutysięczna pensja plus dotkliwe odsetki za okres pobierania), przechodzą cudowną przemianę, pojmując wreszcie, że OBOWIĄZKIEM pracownika JEST PRACOWANIE, a jak mu się nie podoba, to gada z szefem, żeby mu poprawił oświetlenie, albo dał podwyżkę, a jak nie, to zmienia pracę, ALE DO OSTATNIEGO DNIA, GODZINY, MINUTY UCZCIWIE I RZETELNIE PRACUJE. Pojąwszy tę życiową prawdę ze wstydem odpracowują swoje zbójeckie grzechy; tłuczenie kamieni w towarzystwie byłych, skazanych demokratycznie polityków zawodowych i innych pasożytów, zwłaszcza religijnych i urzędniczych (oraz wszystkich innych rodzajów demagogów) znakomicie sprzyja wybuchowemu wręcz rozwojowi gospodarczemu, sięgającemu już 38%. Rozwój krajowej sieci dróg i autostrad zadziwia chińskich "specjalistów", znanych dotąd z niedoścignionej rozbudowy pustynnego krajobrazu - porzucają oni czasowo swoje place budowy i przybywają tłumnie na masowe, specjalistyczne szkolenia w tej materii.

-> urzędnicy i politycy winni ustanowienia przepisów o OBOWIĄZKOWYCH ubezpieczeniach (komunikacyjnych, zdrowotnych i każdych innych) w odruchu szczerego żalu i głębokiej skruchy zmieniają osobowość i zostają wolontariuszami medycznymi, ratownikami, niosą pomoc ofiarom trzęsień ziemi na zamorskich archipelagach, kopią społecznie studnie w Afryce... Pozostali, którzy nie wykazują skruchy samodzielnie - zostają do tego przygotowywani podczas wieloletnich pobytów w specjalnych ośrodkach wychowawczych.
Społeczeństwo doskonale chronione jest przez dobre, bo proste Prawo, a nie miriady urzędalskich nieudaczników. Zasady są proste, a w dodatku dwie, na ich straży stoi nieprzekraczalne ludzką siłą Prawo: Kodeks Cywilny, poparty Kodeksem Karnym i Karnym Wykonawczym. Pierwsza zasada jest taka, że kto wyrządzi komuś innemu szkodę i krzywdę - ma zasraniutki, psi obowiązek NAPRAWIENIA tej szkody. Nie uniknie tego zobowiązania, a w razie czego dopilnuje tego Państwo, zapewniając mu na niezbędny czas odpowiednie warunki do pracy, pasiasty roboczy uniform i wyżywienie w blaszanej misce; mógł myśleć i uważać za wczasu i nie krzywdzić innych. Natomiast druga zasada stanowi, że każdy MOŻE się DOBROWOLNIE ubezpieczyć od takiej perspektywy - wynajmie kogoś, kto się podejmie ochrony społeczeństwa przed skutkami jego nieuwagi, niekompetencji i ignorancji oraz weźmie na siebie ciężar naprawienia krzywd. Ale nie ma przymusu płacić cwaniakom ubezpieczeniowym za nieużywany samochód, albo za dobre zdrowie, jeśli ktoś o siebie dba. 250 000 urzędników i pracowników ścigających "przestępców", którzy nie chcą się dać okradać, traci pracę. O tyle wzrasta liczba chętnych do posługiwania się łopatą przy budowie najnowocześniejszej sieci drogowej na świecie.

-> Po zniesieniu wszelkich ceł i barier dla importu w zasadzie wszystkich już stać na posiadanie potrzebnych do życia ułatwień, jak samochód, komputer, sprzęt sportowy, podręczniki, narzędzia, dobrą i inteligentną rozrywkę, a przede wszystkim własny dom. Więcej możliwości, sił i środków zostaje każdemu na rozwijanie zainteresowań, osobowości, naukę, samodoskonalenie, podnoszenie kwalifikacji i w ogóle bycie Lepszym Człowiekiem. Zostaje też wystarczająco dużo pieniędzy, żeby udzielić humanitarnej jałmużny zdychającym z głodu lobbystom, tzw. hierarchom, byłym politykom, biurokratom i wszelkim innym pasożytom, do czasu, aż zregenerują oni osobowość i powrócą do życia publicznego w nowej roli szanowanych powszechnie przodowników pracy społecznej.

***

...no to już wiecie, na kogo głosować: na NIKOGO. Nikt nie zasługuje. Wszyscy pierdzielą o d*** Maryni, o jakimś "in vitro", bo to doskonały temat zastępczy, mniej czasu jest na zadawanie pytań zasadniczych i łatwiej uniknąć odpowiedzi. Czy któryś z kandydatów jednoznacznie i twardo zadeklarował zdecydowane rozwiązanie problemów zżerających tkankę społeczną przez powyżej przywołane wrzody? Nawet najrozsądniejszy ze wszystkich Korwin-Mikke nie stroni od szowinizmu i - pomiędzy jak najsłuszniejszymi postulatami o likwidacji złodziei i politycznej hołoty - co i raz gani ludzi kierujących się zdrowym rozsądkiem... >>>

Awięc nikt nie daje rady w całości. A wybieranie mniejszego smrodu jest zawsze jednak wybieraniem smrodu ;). Ja wolę na świeże powietrze.

Wsłuchajcie się uważnie w ćwiczony latami bełkot, który służy jednemu celowi: nie powiedzieć nic konkretnego i zrozumiałego, aby w razie czego wykpić się od pretensji. Co poniektórzy kandydaci opanowali już fenomenalnie (przy pomocy opłaconych za naszą krwawicę sztabowych specjalistów od bełkotu) sztukę wymijających odpowiedzi nawet na tematy zastępcze. Żeby nikt nie pytał o dojenie i strzyżenie ludzi przy samej skórze. Ludzie, ktoś was kiedyś mocno skrzywdził, oszukując, iż politycy są wam niezbędni do życia. CZEMU WY W TĘ BZDURĘ WIERZYCIE? Ale iść na wybory powinien każdy - żeby jakiś łobuz nie zagłosował za Was. Wystarczy jednak przekreślić kartę do głosowania, a "X" postawić w co najmniej dwóch kratkach, żeby cieszyć się dalej czystym sumieniem ;).

Co do tego wyzysku - to apeluję i nalegam o przyjęcie do wiadomości i świadomości faktu, że jednak jakaś część (co prawda nikła, ale zawsze) możliwości unikania go znajduje się w naszych - ludzi - rękach. Choćby w taką niedzielę wyborczą... nie trzeba przecież koniecznie wybierać paskudztwa spośród dostępnych kolorów. Można w ogóle podziękować - co ja zamierzam uczynić, i Was namawiam, drodzy współtowarzysze niedoli pasożytnictwa władzy i jej okolic. Zamierzam to uczynić oddając rozmyślnie głos nieważny (skreślić wszystkich naraz), z odpowiednim (dla jasności) komentarzem. Gdyby (ach, to magiczne słowo... ;) połowa wyborców pokazała władzy to, co władza z nich robi przez wszystkie kadencje od początku świat(ł)a, to byłby dla władzy ważny sygnał, że pora pakować walizki. Polecam (ze wszystkich obywatelskich sił) obejrzenie filmu "Zeitgeist - Addendum" (link na google-video poniżej), który opisuje dobrze, czym jest i jak się karmi władza (której część stanowi wyposażenie naszego zaścianka, emitujące nieustannie żałosne panegiryki na cześć światowej plutokracji z USA i UE). Druga część filmu opowiada o tym, jak mógłby wyglądać świat, gdyby politycy oddali się uczciwej pracy w kamieniołomach, a ludzie dobrzy z natury zaczęli dbać o sprawy tegoż świata. A przed filmem polecam (równie usilnie) doskonale skrojony artykulik Zbigniewa Jankowskiego o tej smutnej tematyce (link także dołączam). To jest naprawdę dobry wstęp do zrozumienia, jak działa nasza władza, bez studiów ekonomicznych, bez wydatków, bez nudnych prelekcji. Ale uwaga - człowiek pozbywa się złudzeń... ;). Nie mówię, że trzeba zostać od jutra Robinsonem Cruzoe, chociaż sam bardzo bym chciał. Ale można żyć mając tę cholerną świadomość, a nuż kiedyś coś wpadnie nam do głowy?.. Zróbcie to przed niedzielą. To może być ostatnia niedziela...

Zdecydujcie, jak chcecie żyć, jak chcecie tłumaczyć się Waszym dzieciom: głupio (jak zwykle), czy mądrze ( ...). Wybór należy do Was, Wyborcy swojego i mojego jutra.

wybory, polityka, kryzys

Znalazłem to w Sieci, ale idealnie pasuje, więc pożyczam ;).

Podpisano: Siennicki.pl - zawsze będzie to "pl" ;). Chociaż na wszelki wypadek jest też "com", jakbym się zdecydował zrealizować groźbę wyjazdu, bo życie tu już dawno mi zbrzydło, chociaż urodziłem się w tym pięknym kraju, więc niech okupanci wyjeżdżają, a nie ja!

Zdróweńka! Ave!

Linki:

http://www.ithink.pl/artykuly/styl-zycia/inne/plutokracja-najdrozsza-orgia-w-historii/

http://video.google.pl/videoplay?docid=-5473024189424637139#

PS - Podaj dalej, chyba, że nie chcesz żyć w uczciwym kraju ;)

 

 
 

copyright by Buspilot 1998 - 2011

Niektóre prawa zastrzeżone. Możesz kopiować pod dwoma nieprzekraczalnymi warunkami: nieingerowania w treść i umieszczenia linku do tej strony. Dzięki za zrozumienie ;). P.S.